ą                    

Dk. Waldemar Rozynkowski

 Początki miejscowości

                      W świetle dotychczasowych badań archeologicznych nie jesteśmy w stanie jednoznacznie wskazać, czy przed przybyciem krzyżaków w miejscowości istniało miejsce warowne (grodzisko), prawdopodobnie nie. Nie oznacza to oczywiście, że sam obszar zajmowany dzisiaj przez Zamek Bierzgłowski, jak i najbliższa jego okolica nie były w ogóle zamieszkałe. Znane ślady osadnictwa pochodzą na pewno z okresu wczesnego średniowiecza. Do najstarszych dziejów osadniczych Bierzgłowa oraz okolicy nowe ustalenia mogą wnieść przede wszystkim kompleksowe badania archeologiczne, których niestety brakuje. Możemy się jednak odwołać do interesującego odkrycia skarbu z okolic Bierzgłowa pochodzącego z lat dwudziestych XI wieku. Co ciekawe, spotkamy w nim między innymi relikwiarzowy krzyżyk, zwany enkolpionem.

 

          Ważny etap w historii miejscowości związany jest na pewno z pojawieniem się w ziemi chełmińskiej zakonu krzyżackiego. Od początku lat trzydziestych XIII wieku zakonnicy wznosili trwałe struktury władztwa terytorialnego na jej terenie. Najstarszymi krzyżackimi jednostkami administracyjnymi były w ziemi chełmińskiej komturstwa: starogrodzkie, toruńskie, radzyńskie oraz grudziądzkie. Kolejnym, chronologicznie, było komturstwo bierzgłowskie. Jego powstanie wskazuje jednoznacznie na to, że zarówno samo Bierzgłowo, jak i jego najbliższa okolica rozwijały się osadniczo.

            Trudno jest dokładnie określić datę założenia miejscowości Bierzgłowo. Nie znamy jej dokumentu lokacyjnego. Wystawiono go prawdopodobnie w krótkim czasie po 1250 roku. Podkreślmy, że od drugiej połowy XIII wieku w granicach miejscowości zlokalizowane były dwa ośrodki: jeden wokół świątyni parafialnej (obecnie Bierzgłowo), drugi natomiast wokół warowni (obecnie Zamek Bierzgłowski). W najstarszych źródłach występuje ona pod następującymi nazwami: Birgelaw, Bierglow, Birglaw.

          Przed 1262 rokiem krzyżacy zaczęli wznosić w miejscowości umocnienia warowne, czyli najstarszą część swojego domu zakonnego. Wnioskujemy to z faktu, że miejsce to było oblegane przez Litwinów podczas ich najazdu na ziemię chełmińską w 1262 roku. Kronikarz krzyżacki Piotr z Dusburga informuje nas o tym, że: Trojnat, syn króla litewskiego, połączył się z wieloma innymi plemionami i zebrał na wojnę prawie trzydzieści tysięcy mężczyzn. Kiedy zbliżał się do ziemi pruskiej, podzielił swoje wojsko na trzy oddziały, z których jeden wysłał przeciw Mazowszu, drugi przeciw Pomezanii, i grabieżą i ogniem spustoszył obydwie ziemie. Pozostali najechali ziemię chełmińską i prócz tego, że wyrządzili tam wiele szkód, to jeszcze zdobyli zamek Bierzgłowo i uprowadzili bydło oraz mienie braci i tych, którzy we wspomnianym zamku się schronili. Braci i inni ludzie, którzy bronili się w jednej wieży, ocaleli. Przywołane w źródle informacje wskazują, że już w 1262 roku w miejscowości istniał obiekt warowny, w którym bronili się bracia zakonni. Wydaje się, że można założyć, że były to najstarsze jej elementy. Prawdopodobnie z końcem XIII wieku miał miejsce drugi etap budowy krzyżackiego domu zakonnego. Pierwsza znana nam bezpośrednia informacja o miejscowości Bierzgłowo w źródłach pisanych pochodzi z 1263 roku.

          Kilkanaście lat później, w 1277 roku, warownia bierzgłowska była ponownie oblegana, tym razem przez wojska Jaćwingów. Odnotował to przywołany już wcześniej kronikarz krzyżacki Piotr z Dusburga: Skumand razem z Sudowami wkroczył do ziemi chełmińskiej i podzielił swoje wojsko na dwa odziały, z których jeden ruszył na Toruń, a drugi na miasto Chełmno, zabijając, porywając i paląc wszystko, cokolwiek wyszło im naprzeciw. Wtedy koło godziny nieszporów przybyli pod zamek Bierzgłowo i tam rozbili obóz. Tej samej nocy bracia ze wspomnianego zamku wspólnie ze swoimi zbrojnymi wybiegli na zewnątrz i zaatakowali wojsko, które spało. Wielu zabili i ciężko ranili. Podniósł się wielki krzyk, na dźwięk którego straż, która czuwała tej nocy we wspomnianym wojsku i stała gotowa pod bronią, pojawiła się nagle i zabiła dwóch braci razem z jednym półbratem oraz wielu zbrojnych.

          

Opis domu zakonnego

            Krzyżacki dom zakonny składał się z dwóch części: domu właściwego od południa, będącego siedzibą konwentu i przedzamcza od północy (właściwie od północnego-wschodu), które mimo obronnego charakteru pełniło głównie funkcje gospodarcze. Dom konwentualny powstał na rzucie nieregularnego czworoboku (zbliżonego do prostokąta). Złożony był z dwóch prostopadłych do siebie skrzydeł: południowego i zachodniego. Pozostałe strony, północną i wschodnią, zamykał mur obwodowy, wzniesiony zasadniczo z kamieni polnych, a tylko w górnej części z cegły. Zachowane rozplanowanie zamku uważane jest za pierwotne.

           O tym, że warownia krzyżacka funkcjonowała w Bierzgłowie już na przełomie XIII i XIV wieku świadczy zachowana do dzisiaj brama prowadząca do domu konwentualnego. Znajduje się na niej ceramiczny tympanon, który jest uznawany za najstarszy przykład rzeźby architektonicznej w Prusach. Jego powstanie datuje się na ostatnią ćwierć XIII wieku. Dodajmy, że historycy sztuki nie wykluczają, że został on tu wtórnie przeniesiony. Znajdujemy na nim trzy pola, w których przedstawiono trzech rycerzy: w środkowym rycerza konnego z tarczą ozdobioną godłem wielkiego mistrza, po prawej rycerza klęczącego, który trzyma tarczę i miecz, po lewej stojący - trzyma tarczę i lancę. Być może scena ta przedstawia wielkiego mistrza i dwóch rycerzy. Jest to jednak tylko przypuszczenie, gdyż do dnia dzisiejszego brakuje jednoznacznej interpretacji zarówno sceny jak i inskrypcji, która została umieszczona na łuku. Nie można wykluczyć, że mają one związek z misyjną, chrystianizacyjną obecnością krzyżaków w ziemi chełmińskiej, a szerzej w Prusach.

           Z średniowiecznych urządzeń obronnych domu konwentualnego zachowały się jedynie: międzymurze i fosa. Pierwotnie, wzorem innych warowni poszczególne skrzydła posiadały zapewne ganek obronny ze strzelnicami. Specyficzną cechą omawianego obiektu jest dodatkowe obwarowanie z fosą. Jest ona głęboka i szeroka, w stosunku do urządzeń tego typu w innych zamkach krzyżackich. Charakterystycznym zjawiskiem jest również to, że licujący zewnętrzny obwód fosy mur wystawał wysoko nad poziom terenu. Powyższy sposób obwarowania nie został już nigdy później powtórzony.

           Przy północno-zachodnim odcinku międzymurza widoczne są dwie przypory niewiadomego pochodzenia. Możliwe, że jest to pozostałość po danskerze - pomieszczeniu ustępowym, które jest elementem charakterystycznym w krzyżackich domach zakonnych. Mogą one być również resztkami elementów wspierających łuk ganku prowadzącego z międzymurza na przeciwległą stronę fosy.

           W części głównej warowni spotykamy szereg pomieszczeń, typowych dla krzyżackich domów konwentualnych. Były nimi: kaplica, refektarz (jadalnia), dormitorium (sypialnia), kapitularz (w literaturze trwa dyskusja, czy tego rodzaju pomieszczenie znajdowało się w siedzibach krzyżackich), kuchnia, infirmeria (pomieszczenie dla chorych) oraz pomieszczenie komtura. Niestety nie możemy do końca odtworzyć średniowiecznego układu tych pomieszczeń. Być może w skrzydle zachodnim znajdował się refektarz, natomiast na północ od niego, jeżeli w ogóle istniał- kapitularz. W skrzydle północnym znajdowała się kaplica. Trudna do identyfikacji jest funkcja skrzydła południowego.

           Zachowane dwa skrzydła zamku właściwego posiadają obecnie różny charakter, co jest wynikiem licznych przebudów i rekonstrukcji dokonanych, przede wszystkim w skrzydle południowo-zachodnim. Skrzydło to w stanie obecnym posiada trzy kondygnacje i parter, pierwsze piętro i zamieszkałe poddasze. Pod tą częścią brakuje piwnic. Podobne trzy kondygnacje posiada skrzydło północno-zachodnie, z tą różnicą, że występują tu pomieszczenia piwnic, z charakterystycznym nakryciem beczkowym.

           Na przedzamczu znajdowały się głównie budynki o charakterze gospodarczym, czyli np. stajnia, stodoła, spichlerz, czy warsztaty. Nie można wykluczyć, odwołując się do układu innych domów konwentualnych, że w tym miejscu znajdowały się także pomieszczenia dla służby oraz łaźnia. Przedzamcze zostało zbudowane na rzucie trapezu, który tworzył obszerny dziedziniec. Wieża bramna, znajdująca się w północno-wschodniej części przedzamcza, została wzniesiona przed 1310.

           Przedzamcze od strony północnej i wschodniej zabezpieczone było fosami. Przez fosę od strony północnej przerzucony był most prowadzący do wysokiej wieży bramnej, zbudowanej na rzucie prostokąta. Dolna kondygnacja wieży zachowała do dzisiaj układ gotycki z XIV wieku, górna natomiast jest późniejsza i pochodzi prawdopodobnie z około 1860 roku. Na przedzamczu lokalizować należy wymienione w inwentarzach krzyżackich z I poł. XV wieku pomieszczenia o charakterze gospodarczym, czyli: wozownia, spichrz zbożowy, magazyn sprzętu gospodarczego, dwie murowane stodoły itd.

           Istniejąca do dzisiaj warownia należy do grupy najlepiej zachowanych ze wszystkich pokrzyżackich domów zakonnych. Dotyczy to nie tylko ziemi chełmińskiej, ale całego obszaru państwa zakonnego. Pobyt w tym miejscu daje wyobrażenie, zarówno o funkcjach, jak i wyglądzie krzyżackiej warowni.

 

Siedziba komtura i prokuratora

           W świetle badań historyków możemy przyjąć, że w latach sześćdziesiątych XIII wieku Zamek Bierzgłowski stał się siedzibą komturstwa bierzgłowskiego. Komturstwo było podstawową jednostką administracyjną, gospodarczą, sądową oraz zakonną w ramach państwa zakonnego w Prusach. Pierwszy znany nam komtur bierzgłowski, Arnold Kropf, występuje w dokumencie z 26 II 1270 roku. Komturstwo bierzgłowskie obejmowało swoimi granicami następujące miejscowości: Barbarka, Bierzgłowo, Browina, Czarne Błoto, Kowróz, Lulkowo, Łążyn, Pędzewo, Piwnice, Przeczno, Skłudzewo oraz Świerczynki.

          Utworzenie przez krzyżaków ośrodka w Zamku Bierzgłowskim wynikało prawdopodobnie głównie z potrzeb i koncepcji militarnych. Wydaje się, że przynajmniej w pierwszych dwóch pokoleniach obecności braci rycerzy w ziemi chełmińskiej, ten aspekt był najważniejszy. Jak już wspomniano, sam ośrodek bierzgłowski odczuł boleśnie skutki najazdów pogańskich plemion pruskich i litewskich. Miejsce warowne w Bierzgłowie, należy do grupy najwcześniejszych murowanych obiektów militarnych zakonu krzyżackiego w ziemi chełmińskiej. Jednocześnie, kiedy z końcem XIII wieku skończyły się niszczące wojny zmalało znaczenie militarne tego miejsca, wzrosła natomiast ranga administracyjno-gospodarcza komturstwa. Trzeba jednak wyraźnie zauważyć, że komturstwo bierzgłowskie należało do mniejszych tego typu jednostek w całej strukturze gęstej sieci komturstw w ziemi chełmińskiej.

          Po klęsce krzyżaków pod Grunwaldem 15 VII 1410 roku zamek bierzgłowski został zdobyty przez wojska mieszczan, rycerzy oraz knechtów z ziemi chełmińskiej, którzy wystąpili przeciwko zakonowi. Miało to miejsce, prawdopodobnie w pierwszych dniach sierpnia 1410 roku. W pierwszych dniach października zamek powrócił ponownie w ręce krzyżaków. Trudno cokolwiek powiedzieć o ewentualnych zniszczeniach warowni w czasie trwania Wielkiej Wojny. Miejsce to ucierpiało na pewno podczas kolejnej wojny polsko-krzyżackiej, tzw. wojny głodowej, która miała miejsce w 1414 roku. Zniszczeniu uległo wtedy przede wszystkim przedzamcze warowni, spalono stajnie oraz szopę ze zbożem, poza tym spustoszono także ziemie wchodzące w skład komturstwa. Poczynione szkody materialne oraz ogólny kryzys zakonu krzyżackiego w Prusach, przyspieszyły proces utraty znaczenia Bierzgłowa, jak i podległego mu okręgu administracyjnego i zakonnego. W 1415 roku Bierzgłowo przestało być siedzibą komturstwa, a podległy mu obszar włączono w skład komturstwa toruńskiego. Od tego momentu zamek w Bierzgłowie pełnił przede wszystkim funkcje gospodarcze. Potwierdzają to zachowane inwentarze, które eksponują właśnie te aspekty. Jednocześnie miejsce to zostało pominięte w wizytacjach domów zakonnych w ziemi chełmińskiej, które miały miejsce w latach 1442 i 1446. Podczas tych wizytacji zwracano uwagę na kondycję życia zakonnego. Jak widać nie widziano potrzeby jej przeprowadzania w Bierzgłowie.

          Na początku wojny trzynastoletniej, w lutym w 1454 roku, zamek został zajęty przez wojska Związku Pruskiego. Kiedy we wrześniu tegoż roku wojska polskie doznały klęski pod Chojnicami, król Kazimierz Jagiellończyk, obawiając się zmiany sytuacji, postanowił zburzyć warownie krzyżackie w ziemi chełmińskiej, w tym także zamek w Bierzgłowie. Z niewiadomych przyczyn postanowienie króla nie zostało wprowadzone w życie i warownia szczęśliwie przetrwała wojnę.

 

Najstarszy ośrodek religijny

             Omawiając dzieje Zamku Bierzgłowskiego nie sposób pominąć faktu, że warownia krzyżacka pełniła funkcje domu zakonnego, a więc była także ośrodkiem życia religijnego. Warto to podkreślić, tym bardziej, że na krzyżaków patrzymy najczęściej, jako na korporację rycerską, odbierając, czy nawet kwestionując jej zakonny, czyli religijny charakter.

Centralnym miejscem, w którym tętniło życie religijne domu bierzgłowskiego była przede wszystkim kaplica. Tu odmawiano godziny kanoniczne, tak w dzień, jak i w nocy, modlitwy za żywych i umarłych członków zakonu oraz jego dobrodziejów. To tu sprawowano mszę św. dla całego konwentu. Wypełniano w ten sposób regułę, gdyż czytamy w niej między innymi: Bracia duchowni i laicy powinni chodzić razem dniem i nocą na oficjum Boże i na godziny, a duchowni powinni śpiewać i czytać msze według brewiarza i ksiąg, które są napisane dla zakonu; bracia świeccy, jeśli są obecni lub gdziekolwiek są, powinni zmówić na jutrznię 13 Ojcze nasz i na inne godziny kanoniczne siedem Ojcze nasz oprócz nieszporów, kiedy powinni odmówić dziewięć. Tę samą liczbę Ojcze nasz powinni odmówić w godzinach Naszej Pani i kiedy bracia świeccy są wystarczająco wykształceni, tak że niektórzy z nich od siebie lub za zgodą zwierzchnika chcą recytować z duchownymi godziny kanoniczne lub godziny Naszej Pani z psalmami i innymi rzeczami, które należą do oficjum kapłańskiego; są oni zwolnieni od odmawiania Ojcze nasz, przewidzianego dla braci świeckich.

Zakonnicy z wyjątkiem komtura, czyli przełożonego wspólnoty, spali w jednym pomieszczeniu (dormitorium). W regule czytamy: Wszyscy bracia zdrowi, jeśli to może być zrealizowane, powinni spać razem w izbie, jeżeli przełożony nie zarządzi, aby pewni bracia ze względu na swoje obowiązki lub pewne sprawy, spali gdzie indziej. A kiedy oni śpią, winni spać przepasani na swoich koszulach w swojej spodniej bieliźnie i spodniach, jak to jest odpowiednie dla duchownych.

W refektarzu, czyli w jadalni konwentu bierzgłowskiego, mogły być ustawione trzy stoły: pierwszy dla braci konwentu, drugi dla służby, a trzeci dla gości. Odnośnie jedzenia, możemy się odwołać do zapisu w regule: W trzy dni, niedzielę, wtorek i czwartek bracia tego zakonu mogą jeść mięso; w pozostałe trzy dni mogą jeść ser i jajka, a w piątek powinni jeść postne potrawy; jakkolwiek mogą oni jeść mięso każdego dnia, w który przypada dzień Bożego Narodzenia, nawet jeśli to przypada w piątek, ze względu na radość ze świętego okresu. Dla wszystkich braci powinien być wydawany wspólny pokarm i rozdzielany zgodnie z możliwością, miejscem i potrzebami brata, podczas gdy wśród braci więcej uwagi powinno się zwracać na danie każdemu potrzebującemu niż na swoje położenie. [...] Ponadto we wszystkich domach, gdzie jest konwent 12 braci i komtur, [stosownie] do liczby uczniów naszego Pana Jezusa Chrystusa zwyczaj czytania przy stole powinien być zachowywany i wszyscy, którzy jedzą powinni słuchać w ciszy tak, że nie tylko usta są posilane, ale także uszy, które głodne są słowa Bożego. Jakkolwiek ci przy stole w razie potrzeby mogą rozmawiać cicho i w paru słowach z tymi, którzy usługują lub z innymi ludźmi, z którymi mają jakąś małą sprawę. Służący i jedzący przy drugim stole za konwentem i bracia, którzy są w małych domach gdzie nie czytają, powinni starać się zachować ciszę tak dalece, jak [na to] interes domu pozwala, chyba że przełożony z powodu odwiedzających da pozwolenie na rozmowę.

Ważnym sposobem utrzymania dobrej organizacji konwentu, w tym i życia religijnego, miała być cotygodniowa kapituła. Tu wobec komtura i braci każdy, kto złamał regułę miał wyznać swoje przewinienie i otrzymywać karę. Warunkiem odbywania kapituły był jednak pełen konwent braci na zamku (12 braci rycerzy i 6 braci księży). Wydaje się, że we wspólnocie bierzgłowskiej nie było pełnego konwentu, dlatego zapewne nie odbywały się cotygodniowe kapituły. W świetle reguły w każdym domu zakonnym raz w roku musiała się odbyć także kapituła prowincjalna, w czasie, których wszyscy urzędnicy składali swoje urzędy, a wraz z nimi rachunki i sprawozdania.

Trudno jest opisywać w szczegółach życie religijne w konwencie bierzgłowskim. Nie mamy wątpliwości, że sprawowano tu regularną liturgię. W świetle inwentarza z 1415 roku wiemy, że w kaplicy zakonnej znajdowało się sześć ksiąg liturgicznych: eyn missale, eyn graduale, 2 antyphonaria, 1 selter, 1 agenda. Jak widać były to księgi do sprawowania Eucharystii oraz liturgii godzin. W inwentarzach z kolejnych lat odnotowywano już tylko jeden mszał. Inwentarz z 1428 roku wymienia 2 ornaty.

          W kaplicy znajdował się na pewno jeden ołtarz. W inwentarzu z 1428 roku odnotowano jedno nakrycie ołtarzowe: 1 altertuch. Nie można wykluczyć, że ołtarzy było więcej, dwa lub trzy, taką liczbę spotykamy w innych domach zakonnych. W kaplicy znajdowały się na pewno stalle. O ich istnieniu w krzyżackich domach zakonnych dowiadujemy się przede wszystkim przez to, że inwentarze wymieniają nakrycia na ławki (stalle), w źródłach nazywane najczęściej: banklaken. Dwa takie nakrycia z domu zakonnego w Bierzgłowie zostały wymienione w inwentarzu z 1415 roku.

          Możemy założyć, że w kaplicy domu bierzgłowskiego znajdowały się relikwie. Dodajmy, że ich obecność w kaplicach krzyżackich domów zakonnych odnotowują bardzo często zachowane inwentarze, pochodzące głównie z pierwszej połowy XV wieku. Niestety, w przypadku domu zakonnego w Bierzgłowie brakuje takich informacji. Możemy jednak przyjąć, jako pewnik, że relikwie znajdowały się również w tym miejscu. Potwierdza to, do pewnego stopnia, podana poniżej informacja. Z dokumentu wystawionego 4 II 1368 roku przez komtura bierzgłowskiego Burcharda von Aschburg dowiadujemy się, że przekazał on do kościoła parafialnego w Hitzkirch w baliwacie alzacko-burgundzkim relikwie św. Witalisa i św. Pankracego. Nie możemy wykluczyć, że pierwotnie, albo przynajmniej przez pewien czas, relikwie te były przechowywane w domu zakonnym w Bierzgłowie.

 Okres nowożytny

            Na mocy postanowień II Pokoju Toruńskiego z 1466 roku ziemia chełmińska, w tym obszar dawnego komturstwa bierzgłowskiego, znalazły się w granicach państwa polskiego. Miejscowość oraz pokrzyżacki dom zakonny stały się własnością królewską. Za zasługi wojenne otrzymał go Jan Czigenhalz. W 1474 roku król Kazimierz Jagiellończyk zezwolił wykupić zamek rajcom toruńskim. W 1520 roku król Zygmunt I w zamian za zamek w Świeciu, oddał warownie oraz okoliczne dobra bierzgłowskie, miastu Toruniowi z prawem dziedziczenia. Taki stan prawny utrzymał się do 1567 roku, a dokładnie do momentu kiedy to sejm polski uchwalił egzekucję dóbr królewskich. Oznaczało to, że zarówno zamek, jak i obszar wokół niego, miały obecnie powrócić do króla. Władze Torunia nie zgadzały się z zaistniałą sytuacją, jednak w 1570 roku nastąpiła egzekucja dóbr. Król wyznaczył dożywotnim starostą na Bierzgłowie Jana Oleskiego z Ostrowitego. Mieszczanie toruńscy nie zrezygnowali z posiadanych wcześniej ziem i po dwóch latach, czyli w 1572 roku, zajęli siłą dobra bierzgłowskie. W 1589 roku spłacili sukcesorów Jana Oleskiego sumą 7500 zł i weszli ostatecznie w posiadanie majątku bierzgłowskiego.

           W XVI wieku zamek doświadczył kilku klęsk pożarów, miały one miejsce kolejno w latach: 1522, 1580 oraz w 1590 roku. Wzmianka z końca XVII wieku mówi o tym miejscu, jako o ruinie. Oznacza to, że w tym czasie dawna średniowieczna warownia pełniła przede wszystkim funkcje gospodarcze. Dawne pomieszczenia mieszkalne zamku głównego uległy stopniowej degradacji. W 1724 roku zamek był w tak złym stanie, że żadne z jego pomieszczeń nie nadawało się do zamieszkania. Dzierżawca mieszkał w domku zbudowanym na   międzymurzu. Zamek istniał właściwie tylko jako obwód murów, do którego od wnętrza przybudowane zostały różne budynki gospodarcze.

           13 lipca 1769 roku pod murami warowni miała miejsce bitwa między konfederatami barskimi, zajmującymi zamek, a milicją miejską Torunia wspieraną przez kilkudziesięciu ochotników spośród mieszczan oraz 60 żołnierzy rosyjskich. Konfederaci zostali pokonani. Zarówno ta bitwa, jak i kolejny pożar, który dotknął zabudowania w 1782 roku, dopełniły dzieła zniszczenia średniowiecznej warowni.

                                                                                                           W czasie zaborów

            Po I rozbiorze Polski miejscowość znalazła się w zaborze pruskim. Po pożarze jaki miał miejsce w 1782 roku, nie podejmowano już żadnych kroków celem odbudowy zamku. W 1840 roku przeszedł on w ręce prywatnego właściciela, który w 1860 roku odbudował skrzydło południowo-zachodnie i wieżę bramną.

          W 1903 roku warownia wraz z przyległymi dobrami została nabyta przez rząd pruski. Podjęto wtedy prace renowacyjne. Niestety dnia 3 listopada 1908 roku w odbudowanych budynkach wybuchł kolejny dotkliwy pożar, który zniszczył pokrycie dachowe. W 1911 roku podjęto dalsze prace rekonstrukcyjne, według wskazówek słynnego architekta niemieckiego Konrada Steinbrechta. Podczas tych prac rozebrano nadwyrężoną pożarem ścianę wewnętrzną kapitularza zastępując ją nową ścianą z muru pruskiego i po zrekonstruowaniu według istniejących śladów sklepienia refektarza, nakryto całość jednolitym dwuspadowym dachem ceramicznym.

 Okres międzywojenny

           Po zakończeniu I wojny światowej miejscowość powróciła w granice odrodzonego państwa polskiego, a sama warownia przeszła na jego własność. W 1929 roku zamek został wydzierżawiony przez diecezję chełmińską, a dokładnie przez bpa chełmińskiego Stanisława Wojciecha Okoniewskiego. W 1933 roku obiekt został zakupiony na potrzeby diecezji. Przystąpiono do jego gruntownej odbudowy i renowacji.

          Rekonstrukcję zamku rozpoczęto od skrzydła zachodniego. Były kapitularz zamieniono na kaplicę zamkową. Ustawiono w niej dębowe stalle oraz tron biskupi, ołtarz kamienny przedstawiający Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus, na cokole umieszczono płaskorzeźby św. Stanisława, św. Jerzego oraz św. Wojciecha.

          Do kaplicy przylega sala rycerska, to dawny refektarz, odnowiony i zrekonstruowany już przed I wojną światową. W sali tej nie dokonano żadnych zmian architektonicznych. Na ścianach umieszczono jednak malowidła kilku świętych rycerzy, tj.: św. Michała Archanioła, św. Jerzego, św. Huberta, św. Marcina, św. Wacława, św. Stefana, św. Ludwika oraz św. Ignacego Loyolę.

          W skrzydle południowym, na parterze, zamurowano arkady otwartego krużganku, wstawiono okna, a korytarz dostosowano do korytarza pierwszego piętra. W obszernym wysokim poddaszu nadbudowano drugie piętro, w którym rozmieszczono pokoje. W sumie na parterze i na drugim piętrze było ich 25. Na pierwszym piętrze mieściły się pokoje biskupa, biblioteka, czytelnia oraz salon muzyczny. Na ścianach umieszczono liczne obrazy, między innymi autorstwa: Leona Wyczółkowskiego oraz Mariana Mokwy.

          Obiekt został oddany do użytku w 1936 roku. Uroczyste otwarcie i poświęcenie domu rekolekcyjno-wypoczynkowego miało miejsce we wtorek 15 grudnia. W wydarzeniu tym uczestniczyli między innymi: prymas Polski August Hlond, wojewoda pomorski Władysław Raczkiewicz oraz prezydent Torunia Leon Raszeja. Dom służył diecezji do wybuchu II wojny światowej, a następnie został zabrany przez okupanta.

 Siedziba ks. bpa Adolfa Piotra Szelążka

 

Przeszło trzy lata w Zamku Bierzgłowskim mieszkał ordynariusz diecezji łuckiej na Wołyniu bp Adolf Piotr Szelążek. Urodził się 30 lipca 1865 roku w Stoczku Łukowskim na Podlasiu, jako syn Stanisława i Marianny z domu Grigoriew (Gregoriew), miał starszego brata Władysława (1863-1941) i młodszego Juliana (1867 roku). W wieku półtora roku zmarła mu matka oraz młodszy brat Julian. Jego wychowaniem zajęła się druga żona Stanisława Szelążka - Eleonora z Dobraczyńskich. Szkołę powszechną ukończył w Żelechowie, gimnazjum w Siedlcach. We wrześniu 1883 roku wstąpił do seminarium duchownego w Płocku. Dnia 26 maja 1888 roku przyjął w katedrze płockiej święcenia kapłańskie.

Dnia 2 sierpnia 1888 roku otrzymał nominację na wikariat w parafii św. Bartłomieja w Płocku. W okresie seminaryjnym dał się poznać jako wybitnie zdolny oraz pracowity, dlatego we wrześniu 1889 roku został wysłany na dalsze studia do Akademii Duchownej w Petersburgu, gdzie dnia 6 lipca 1893 roku uzyskał tytuł magistra świętej teologii. Następnie powrócił do Płocka i piastował ważne funkcje w diecezji: od 1893 roku wykładowcy w seminarium duchownym oraz sekretarza w konsystorzu generalnym, w latach 1896-1904 regensa konsystorza, w latach 1902-1910 egzaminatora prosynodalnego oraz cenzora ksiąg, w latach 1894-1896 obrońcy węzła małżeńskiego w sądzie biskupim, administratora parafii w Radzikowie (1897-1907) i Orszymowie (1907-1918), od 1902 roku był członkiem kapituły katedralnej płockiej.

Wiele czasu poświęcał na działalność społeczno – charytatywną. Prowadził akcje charytatywne, był współzałożycielem Płockiego Towarzystwa Dobroczynności. W kwietniu 1904 roku wyjechał ponownie do Petersburga. Został tam delegowany przez kapitułę katedralną na jednego z czterech asesorów Rzymsko-Katolickiego Kolegium Duchownego w Petersburgu. Przebywał tam do początku czerwca 1907 roku. Po powrocie do Płocka zaczął ponownie prowadzić zajęcia w seminarium duchownym, wykładał: prawo kanoniczne, filozofię, socjologię, ascetykę i ekonomię polityczną. W latach 1909-1918 pełnił funkcję rektora seminarium.

            Wybuch I wojny światowej zastał go za granicą. Po powrocie do kraju zaangażował się w dzieło reorganizacji Kościoła katolickiego w odradzającym się państwie polskim. Od 1916 roku brał udział w posiedzeniach i pracach Konferencji Episkopatu Prowincji Warszawskiej jako konsultor biskupa płockiego Antoniego Nowowiejskiego. Od marca 1918 roku pełnił funkcje naczelnika Wydziału Kościoła Katolickiego w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. W związku z nowymi obowiązkami opuścił Płock i zamieszkał w Warszawie.

Dnia 29 lipca 1918 roku papież Benedykt XV mianował ks. A. Szelążka biskupem tytularnym Barki i sufraganem płockim. Jego konsekracja miała miejsce dnia 24 listopada 1918 roku w katedrze płockiej. Jako biskup dużo czasu spędzał jednak nadal w Warszawie. W rządzie premiera Antoniego Ponikowskiego pełnił kolejno stanowiska: radcy ministerialnego, naczelnika Wydziału Katolickiego, a wreszcie dyrektora departamentu. Był członkiem delegacji polskiej w pertraktacjach pokojowych w Rydze. W latach 1921-1925 uczestniczył aktywnie w pracach nad przygotowaniem konkordatu Polski ze Stolicą Apostolską. Dnia 14 grudnia 1925 roku został mianowany ordynariuszem diecezji łuckiej na Wołyniu. Jego ingres do katedry w Łucku odbył się w dniu 24 lutego 1926 roku.

            Jako ordynariusz łucki prowadził bardzo aktywną działalność duszpasterską i organizacyjną, np.: w 1927 roku zwołał synod diecezjalny, do 1939 roku utworzył ponad 70 nowych parafii, zwiększył liczbę księży ze 140, kiedy obejmował diecezję do 240 do wybuchu wojny. W 1932 roku Stolica Apostolska mianowała ordynariusza łuckiego konsultorem Świętej Kongregacji do spraw Kościoła Wschodniego.

Na początku II wojny światowej Łuck i cała diecezja zostały zajęte przez wojska radzieckie. Nowa władza wyrzuciła biskupa z jego siedziby, zamknęła kurię i seminarium duchowne. Ks. biskup Szelążek zamieszkał w gmachu dawnego kolegium jezuickiego. Sytuacja nie poprawiła się także od czerwca 1941 roku, tzn. od momentu zajęcia diecezji przez wojska niemieckie. Latem 1944 roku wojska radzieckie zajęły Łuck ponownie. Organizująca się nowa władza próbowała zdobyć przychylność biskupa, on jednak stał się symbolem sprzeciwu przeciwko nowej sytuacji politycznej na Wołyniu. Pod koniec 1944 roku zaczęto wysiedlać Polaków z Ukrainy. Opuszczenie diecezji i wyjazd do Polski, w zmienionych granicach, nakazano także biskupowi, on jednak nie opuścił swojej diecezji uzasadniając, że tylko papież może go odwołać. W konsekwencji w nocy z 3 na 4 stycznia 1945 roku został aresztowany. Był więziony kolejno w Łucku oraz w Kijowie. W procesie zażądano dla niego kary śmierci.

            Podejmowano intensywne starania o uwolnienie biskupa, wspierała je Stolica Apostolska, biskupi z Polski, a także dyplomacja amerykańska. Szczególnie zaangażowany w uwolnienie biskupa Szelążka był biskup Czesław Kaczmarek. Dodajmy, że był on uczniem biskupa Szelążka, gdyż obaj pochodzili z diecezji płockiej. Zabiegi dały pozytywny skutek i dnia 14 maja 1946 roku biskup Szelążek został zwolniony. Musiał jednak opuścić swoją diecezję i został deportowany do Polski. Dnia 17 maja 1946 roku biskup przekroczył granicę i znalazł się w Polsce. Na niecałe trzy miesiące udzielił mu gościny, jego dawny uczeń z diecezji płockiej, a ówcześnie biskup kielecki Cz. Kaczmarek. Dnia 6 sierpnia 1946 roku biskup opuścił Kielce i udał się w drogę do położonej pod Toruniem miejscowości Zamek Bierzgłowski.

Od momentu przybycia biskupa łuckiego do Zamku Bierzgłowskiego miejsce, które wcześniej kojarzone było z rekolekcjami oraz domem wypoczynkowym dla księży, nabrało innego charakteru. Przede wszystkim stało się siedzibą kurii diecezji łuckiej.

Biskup Szelążek mimo podeszłego już wieku prowadził bardzo aktywną działalność. Świadczy o tym chociażby zachowana bogata korespondencja, która zarówno wychodziła spod pióra biskupa, jak i przychodziła do Zamku Bierzgłowskiego. Zachowały się chociażby listy wysyłane do Watykanu. Poza tym znamy kilka listów postulacyjnych w sprawie kanonizacji: bł. Jana z Dukli, oraz beatyfikacji: Szymona z Lipnicy i Rafała Kalinowskiego. Biskup korespondował z Prymasami: Augustem Hlondem i Stefanem Wyszyńskim.

           W czasie pobytu biskupa Szelążka w Zamku Bierzgłowskim prowadzenie domu i bezpośrednia opieka nad biskupem spoczywała w rękach sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej. Siostry pracowały w domu diecezjalnym od 1933 roku, z przerwą w okresie wojny. Do Zamku Bierzgłowskiego powróciły w lipcu 1946 roku. Przełożoną domu w latach 1946-1950 był s. Myra. To siostrom franciszkankom zawdzięczamy powstanie cennych dla nas źródeł: wspomnień, kroniki domu zakonnego, w której często spotykamy odniesienie do osoby biskupa oraz opisu choroby, zgonu i pogrzebu ordynariusza łuckiego.

            Początek pobytu biskupa w Zamku Bierzgłowskim siostry opisały w Kronice następująco: Na początku sierpnia [1946 roku] otrzymałyśmy wiadomość, że J. Eks. Ks. Bp Ordynariusz Kazimierz Józef Kowalski przyjął do swej diecezji ewakuowanego Ks. Bpa Adolfa Szelążka – Ordynariusza Łuckiego. Odtąd zamek stał się siedzibą Kurii Diecezjalnej Łuckiej. Siostry dokładały wszelkich starań, by pokrzywdzonemu Bpowi przygotować estetyczne i przytulne mieszkanie. O meble dla J. Ekscelencji postarał się Kanclerz Kurii Łuckiej Ks. Szych. M. Rafaela przysłała nam S. Elżbietę Falkus jako kucharkę i S. Adrianę Wentę – pielęgniarkę do pielęgnacji chorego Biskupa. Z przybyciem Biskupa na zamek zstąpiło większe błogosławieństwo Boże w nasz dom. Przede wszystkim ułożyło się nasze życie zakonne. Odtąd codziennie mamy Mszę św., S. Leonia służy choremu Ks. Biskupowi przy celebrowaniu.

Dnia 27 grudnia 1949 roku, czyli w oktawie świąt Bożego Narodzenia, biskup łucki zachorował na grypę. Ta niegroźna z początku choroba, miała zakończyć się jednak dla ordynariusza łuckiego śmiercią. Biskup Szelążek zmarł w Zamku Bierzgłowskim dnia 9 lutego 1950 roku. Opis uroczystości pogrzebowych, które miały miejsce w dniach 12 i 13 lutego, uczyniły również siostry franciszkanki:

W niedzielę około godz. 12.00 miała się odbyć eksportacja zwłok do Torunia. Przybyli J.E. Ks. Biskup- Sufragan [Bernard Czapliński] naszej diecezji; Księża Kanonicy, Prałaci i Duchowieństwo.[...] Schodami, korytarzem, dziedzińcem Zamku zasłanymi zielenią, następnie przez duże podwórze kroczył orszak pogrzebowy ku głównej bramie, gdzie pod wieżą czekał na zwłoki samochód ciężarowy. Ks. Infułat Skalski serdecznie dziękował Siostrom za opiekę nad śp. Ks. Biskupem i wiernym za okazaną życzliwość. Księża i Siostry zajęli miejsca w samochodzie wokoło trumny i towarzyszyli J. E. w ostatniej podróży odmawiając różaniec. Słońce, które rano tak pięknie świeciło, skryło się za chmurami, padał deszcz. Pogoda dostosowała się do naszego nastroju. Stanęłyśmy przed Bazyliką św. Jana w Toruniu, gdzie już czekały tłumy wiernych. Trumnę wniesiono do Bazyliki, tam do godz. 16-ej stała otwarta. O godz. 16.00 ruszył orszak żałobny do Kościoła św. Jakuba, w skład którego weszli J. E. Najprzewielebniejsi Ks. Biskupi z różnych diecezji, duchowieństwo świeckie i zakonne, klerycy diecezji chełmińskiej oraz niezliczone rzesze wiernych- mijając Stary Rynek, orszak posuwał się z wolna ul. Szeroką, Nowym Rynkiem- wśród olbrzymich tłumów. Pomimo wspaniałej organizacji z trudem tylko można było wnieść trumnę do wnętrza Kościoła.

W poniedziałek 13 lutego mszę św. żałobną w kościele św. Jakuba odprawił Prymas Polski ks. Stefan Wyszyński. Ks. biskup Szelążek został pochowany w krypcie kościoła św. Jakuba, mieszczącej się pod prezbiterium. Obecnie toczy się jego proces beatyfikacyjny.

 

Po II wojnie

           Już w kwietniu 1949 roku skarb państwa przejął dobra należące do zamku, czyli do diecezji chełmińskiej. Sam budynek przebudowanej średniowiecznej warowni został przejęty przez państwo 7 listopada 1951 roku. W 1953 roku utworzono w nim Państwowy Dom Rencistów, a następnie Dom Pomocy Społecznej. Przez kolejne lata po śmierci biskupa A. Szelążka w zamku mieszkali jeszcze księża z diecezji łuckiej, pełnili oni funkcje rektorów kaplicy.

          W 1992 roku zamek został zwrócony Kościołowi. Ponieważ diecezja chełmińska już wtedy nie istniała, dlatego miejsce to stało się własnością diecezji toruńskiej. W 1994 roku utworzono w nim dom rekolekcyjny. Aby mógł on jednak pełnić taką funkcję wymagał gruntownego remontu. Trwał on kilka lat, został ukończony w sierpniu 2001 roku, od 1 września tegoż roku, odnowiony dom stał się siedzibą Diecezjalnego Centrum Kultury.

 

 

Ważniejsze publikacje

  1.  Arszyński M., Budownictwo warowne zakonu krzyżackiego w Prusach (1230-1454), Toruń 1995.
  2. Die Bau- und Kunstdenkmäler der Provinz Westpreussen, Bd. 2, Kulmerland und  Lübau, bearb. J. Heise, Danzig 1887-1895.
  3. Bieszk J., Zamki państwa krzyżackiego w Polsce, Warszawa 2010.
  4. Gancewski J., Rola zamków krzyżackich w ziemi chełmińskiej od połowy XIV wieku do 1454   roku, Olsztyn 2001.
  5. Grążawski K., Relikwiarze z Bierzgłowa i Brodnicy – przyczynek do dziejów chrystianizacji ziemi chełmińskiej w średniowieczu, w: Religijność na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej w czasach staropolskich, pod red. A. Mietza, Włocławek 2003.
  6. Jóźwiak S., Powstanie i rozwój struktury administracyjno-terytorialnej zakonu krzyżackiego na Kujawach i w ziemi chełmińskiej w latach 1246-1343, Toruń 1997.
  7. Jóźwiak S., Zmiany w sposobie funkcjonowania administracji terytorialnej w ziemi chełmińskiej pod panowaniem zakonu krzyżackiego w latach 1410-1422, Zapiski Historyczne, t. 67: 2002, z. 3-4.
  8. Jóźwiak S., Trupinda J., Krzyżackie zamki komturskie w Prusach. Topografia i układ przestrzenny na podstawie średniowiecznych źródeł pisanych, Toruń 2012.
  9. Karwowska B., Rozynkowski W., Zygner L., Gdy się kocha Boga, Kościół, swoją Ojczyznę... Adolf Piotr Szelążek (1865-1950), Warszawa 2011.
  10. Katalog zabytków sztuki w Polsce, t. 11, Województwo bydgoskie, pod red. T. Chrzanowskiego, M. Korneckiego, z. 16, Powiat toruński, Warszawa 1972, s. 68-73.
  11. Kowalski R., Gmina Łubianka. Historia i współczesność, Toruń 2004.
  12. Liedtke A., Zamek pokrzyżacki w Bierzgłowie. Obecnie letnisko kleryków i dom rekolekcyjny diecezji chełmińskiej, Pelplin 1937.
  13. Maercker H., Geschichte der ländlichen Ortschaften und der drei kleineren Städte des     Kreises Thorn, Danzig 1899-1900.
  14. Pabian A., Rozynkowski W., Zamki krzyżackie na ziemi chełmińskiej, Toruń 1997.
  15. Rozynkowski W., Omnes Sancti et Sanctae Dei. Studium nad kultem świętych w diecezjach  pruskich państwa zakonu krzyżackiego, Malbork 2006.
  16. Rozynkowski W., Studia nad liturgią w zakonie krzyżackim w Prusach. Z badań nad religijnością w późnym średniowieczu, Toruń 2012.
  17. Rozynkowski W., Zamek Bierzgłowski, Zamek Bierzgłowski 2015.
  18. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i krajów słowiańskich, Warszawa 1880 n.
  19. Słownik historyczno-geograficzny ziemi chełmińskiej w średniowieczu, oprac. K. Porębska, przy współpracy M. Grzegorza, pod red. M. Biskupa, Wrocław i in. 1971.
  20. Torbus T., Zamki konwentualne państwa krzyżackiego w Prusach, Gdańsk 2014.